piątek, 17 lutego 2012
9.
9 dni do rozwiązania. Z każdym dniem przerażenie się pogłębia. Do tego wczorajsza wizyta w szpitalu nie nastawia pozytywnie, ma się wrażanie że ludzie tam umierają a nie rodzą. Zimne szare ściany, ciemno, mało ludzi-brrrr nienawidzę szpitali. (chyba uraz z dzieciństwa) :) Zapis KTG-Ok. z dzidziusiem wszystko dobrze, rozwarcie, na centymetr-nic tylko czekać na rozwinięcie się akcji. Oby nastąpiła jak najszybciej bo już nie możemy się na Ciebie doczekać . Chcemy już Cie zobaczyć, przytulić, pogłaskać i powiedzieć jak bardzo Cię kochamy. :*
środa, 1 lutego 2012
3 kg szczęścia :)
Wczorajsza wizyta u lekarza przebiegła jak najbardziej pomyślnie. Nasz Tymek waży już 3 kilo. Tak całe 3 kilo-duuuuży chłop :) Wyniki badań w miarę dobre, przeciwciał brak, tabletki bierzemy do niedzieli i koniec z tym świństwem. W końcu przestanę się trząchać. Jak miło :) czyli? nie znamy dnia ani godziny kiedy postanowisz nas przywitać syneczku. Buzia od wczoraj mi się cieszy. W końcu legalnie mogę złożyć łóżko, wyjść na zakupy (mimo że mrozik dopisuje) mi to nie przeszkadza, wdycham aż miło, zrobić pranie, posprzątać i w końcu wyjść do kina. Taki plan na dziś :) Mimo ze śpiąca i już bardzo zmęczona "brzuszkiem" mam zamiar ostatnie dni we dwójkę zaplanować na całego. Urodziny mojego naj, szaleństwo w kuchni - w końcu mogę wrócić do gotowania i urządzania kameralnych imprezek, których nie zamierzam poprzestać po pojawieniu się naszego pierworodnego. Hm...? ciekawe czy nam na to pozwoli? dobre pytanie warte zastanowienia ;] Poczekamy, zobaczymy.
czwartek, 26 stycznia 2012
Hurra!
Dotrwaliśmy do 9 miesiąca. Jeszcze tylko 5 dni i wizyta u lekarza. Ponoć już będziemy mogli śmigać po sklepach, odstawić leki i przygotowywać się do porodu.
Niby do planowanego terminu jeszcze 4 tygodnie ale dziecku na szczęście już nic nie zagraża.
Cieszymy się bardzo ze Cię w końcu zobaczymy syneczku jak i również bardzo się boimy porodu. Czy przebiegnie sprawnie, czy będziesz zdrowy oraz czy sprawdzimy się w roli rodziców. Pogodzić dom, pracę, pranie, sprzątanie, gotowanie karmienie, przewijanie itd to pewnie nie lada wyczyn. Ale jak to się mówi czas pokaże. Nie my pierwsi i nie my ostatni.
Mimo dalszego zakazu sprawnego poruszania się i nakazu odpoczywania, wartko działamy. Pojechaliśmy nawet kupić wózek i na urodziny, gdzie zrobiliśmy niespodziankę w postaci samego przybycia. Pokoik od młodego zrobiony, łóżeczko poskładane-Dziękuję Ci mężu i tato :) efekt zaskakujący!. Pościel ubrana, torba do szpitala prawie spakowana, jeszcze malutkie zakupy i sprzątanie mieszkania. Reasumując jesteśmy prawie gotowi i mogę powiedzieć że już upajam się szczęściem. O tak! :)
Niby do planowanego terminu jeszcze 4 tygodnie ale dziecku na szczęście już nic nie zagraża.
Cieszymy się bardzo ze Cię w końcu zobaczymy syneczku jak i również bardzo się boimy porodu. Czy przebiegnie sprawnie, czy będziesz zdrowy oraz czy sprawdzimy się w roli rodziców. Pogodzić dom, pracę, pranie, sprzątanie, gotowanie karmienie, przewijanie itd to pewnie nie lada wyczyn. Ale jak to się mówi czas pokaże. Nie my pierwsi i nie my ostatni.
Mimo dalszego zakazu sprawnego poruszania się i nakazu odpoczywania, wartko działamy. Pojechaliśmy nawet kupić wózek i na urodziny, gdzie zrobiliśmy niespodziankę w postaci samego przybycia. Pokoik od młodego zrobiony, łóżeczko poskładane-Dziękuję Ci mężu i tato :) efekt zaskakujący!. Pościel ubrana, torba do szpitala prawie spakowana, jeszcze malutkie zakupy i sprzątanie mieszkania. Reasumując jesteśmy prawie gotowi i mogę powiedzieć że już upajam się szczęściem. O tak! :)
środa, 4 stycznia 2012
33 tc :]
Sylwester minął bardzo sympatycznie. Nie byliśmy sami, co bardzo nas ucieszyło-luuuubimy towarzystwo, doborowe towarzystwo :) Przyjaciele na których zawsze możemy liczyć. Było grzecznie i kulturalnie, z drugiej strony? inaczej być nie mogło! :)
Nowe plany, marzenia i postanowienia noworoczne?
Jak najbardziej! Zawsze są, tylko niekoniecznie się je realizuje. Może w tym roku będzie inaczej? kto wie ?
Kochamy Cię Tymusiu :*
Nowe plany, marzenia i postanowienia noworoczne?
Jak najbardziej! Zawsze są, tylko niekoniecznie się je realizuje. Może w tym roku będzie inaczej? kto wie ?
Póki co czekamy na naszego pierworodnego z myślą i nadzieja że będzie on zdrowym, dużym i silnym chłopczykiem!
Kochamy Cię Tymusiu :*
mama i tata
sobota, 31 grudnia 2011
Sylwester !
Sylwester jak i również pierwsza rocznica ślubu. Tak, tak obchodzimy dzisiaj roczek :) Tyle się działo, wydarzyło, osiągnęliśmy już wiele, osiągniemy pewnie jeszcze więcej :) Dzisiaj możemy spokojnie usiąść tzn. poleżeć ;) obejrzeć płytkę ze ślubu, powspominać jak to było i zaplanować kolejny rok, tym razem już we trójkę :) Po wczorajszej wizycie u lekarza dowiedzieliśmy się że żadnych zmian nie ma i to dobrze. Szyjka dalej krótka ale się nie rozwiera co daje nam jeszcze 17 dni leżenia. Zagrożenie przedwczesnym porodem dalej istnieje, ale jak miniemy już 34 tydzień będziemy mogli pomału wstawać i chodzić, co niezmiernie nas cieszy :)
17 dni-Damy radę! Leżaczkujemy już miesiąc, więc teraz to pikuś :]
17 dni-Damy radę! Leżaczkujemy już miesiąc, więc teraz to pikuś :]
Termin wyznaczony jest na 26 lutego, z czego po 5 mamy pozwolenie na poród ;)
Nie możemy się już Ciebie doczekać syneczku :*
Z okazji naszego małego święta chciałabym Ci kochany mężu życzyć przede wszystkim wytrwałości, dążenia do wyznaczonego celu, siły , odwagi, uśmiechu na co dzień, oraz abyś zawsze wiedział ze jesteś wyjątkowy i niezastąpiony :)
Kocham Cie najmocniej-Twoja żona :*
Nie możemy się już Ciebie doczekać syneczku :*
Z okazji naszego małego święta chciałabym Ci kochany mężu życzyć przede wszystkim wytrwałości, dążenia do wyznaczonego celu, siły , odwagi, uśmiechu na co dzień, oraz abyś zawsze wiedział ze jesteś wyjątkowy i niezastąpiony :)
Kocham Cie najmocniej-Twoja żona :*
trochę wspomnień z tamtych dni ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)











