środa, 28 marca 2012

22.02.2012

Najwyższa pora aby w końcu coś napisać :) W końcu włączyłam komputer ;) Tak naprawdę to wcale go teraz nie potrzebuje, mam inne ciekawsze rzeczy do roboty ;) ale o tym to troszkę później.

Otóż tak! 22.02.2012 o godz. 16:20 przyszedł na świat nasz długo wyczekiwany pierworodny-Tymoteusz Beniamin S. :) 55 cm i  3190 kg.

pierwsze chwile po tej stronie brzuszka :) 






piątek, 17 lutego 2012

9.

9 dni do rozwiązania. Z każdym dniem przerażenie się pogłębia. Do tego wczorajsza wizyta w szpitalu nie nastawia pozytywnie, ma się wrażanie że ludzie tam umierają a nie rodzą. Zimne szare ściany, ciemno, mało ludzi-brrrr nienawidzę szpitali. (chyba uraz z dzieciństwa) :) Zapis KTG-Ok. z dzidziusiem wszystko dobrze, rozwarcie, na centymetr-nic tylko czekać na rozwinięcie się akcji. Oby nastąpiła jak najszybciej bo już nie możemy się na Ciebie doczekać . Chcemy już Cie zobaczyć, przytulić, pogłaskać i powiedzieć jak bardzo Cię kochamy. :*

A tak przy okazji to dzisiaj jest międzynarodowy dzień kotów! :) i z tej okazji kochana Mesko chciałam Ci powiedzieć że możesz bezkarnie ciamkać kwiatki, łapać myszkę od komputera, grac w literaki, podjadać ser z kanapek, pić kawę oraz gryźć i drapać kogo i co popadnie ! (:






środa, 1 lutego 2012

3 kg szczęścia :)

Wczorajsza wizyta u lekarza przebiegła jak najbardziej pomyślnie. Nasz Tymek waży już 3 kilo. Tak całe 3 kilo-duuuuży chłop :) Wyniki badań w miarę dobre, przeciwciał brak, tabletki bierzemy do niedzieli i koniec z tym świństwem. W końcu przestanę się trząchać. Jak miło :) czyli? nie znamy dnia ani godziny kiedy postanowisz nas przywitać syneczku. Buzia od wczoraj mi się cieszy. W końcu legalnie mogę złożyć łóżko, wyjść na zakupy (mimo że mrozik dopisuje) mi to nie przeszkadza, wdycham aż miło, zrobić pranie, posprzątać i w końcu wyjść do kina. Taki plan na dziś :) Mimo ze śpiąca i już bardzo zmęczona "brzuszkiem" mam zamiar ostatnie dni we dwójkę zaplanować na całego. Urodziny mojego naj, szaleństwo w kuchni - w końcu mogę wrócić do gotowania i urządzania kameralnych imprezek, których nie zamierzam poprzestać po pojawieniu się naszego pierworodnego. Hm...? ciekawe czy nam na to pozwoli? dobre pytanie warte zastanowienia ;] Poczekamy, zobaczymy.

 
      

czwartek, 26 stycznia 2012

Hurra!

Dotrwaliśmy do 9 miesiąca. Jeszcze tylko 5 dni i wizyta u lekarza. Ponoć już będziemy mogli śmigać po sklepach, odstawić leki i przygotowywać się do porodu.
Niby do planowanego terminu jeszcze 4 tygodnie ale dziecku na szczęście już nic nie zagraża.
Cieszymy się bardzo ze Cię w końcu zobaczymy syneczku jak i również bardzo się boimy porodu. Czy przebiegnie sprawnie, czy będziesz zdrowy oraz czy sprawdzimy się w roli rodziców. Pogodzić dom, pracę, pranie, sprzątanie, gotowanie karmienie, przewijanie itd to pewnie nie lada wyczyn. Ale jak to się mówi czas pokaże. Nie my pierwsi i nie my ostatni.
Mimo dalszego zakazu sprawnego poruszania się i nakazu odpoczywania, wartko działamy. Pojechaliśmy nawet kupić wózek i na urodziny, gdzie zrobiliśmy niespodziankę w postaci samego przybycia. Pokoik od młodego zrobiony, łóżeczko poskładane-Dziękuję Ci mężu i tato :) efekt zaskakujący!. Pościel ubrana, torba do szpitala prawie spakowana, jeszcze malutkie zakupy i sprzątanie mieszkania. Reasumując jesteśmy prawie gotowi i mogę powiedzieć że już upajam się szczęściem. O tak! :)



środa, 4 stycznia 2012

33 tc :]

Sylwester minął bardzo sympatycznie. Nie byliśmy sami, co bardzo nas ucieszyło-luuuubimy towarzystwo, doborowe towarzystwo :) Przyjaciele na których zawsze możemy liczyć. Było grzecznie i kulturalnie, z drugiej strony? inaczej być nie mogło! :)





Nowe plany, marzenia i postanowienia noworoczne?
Jak najbardziej! Zawsze są, tylko niekoniecznie się je realizuje. Może w tym roku będzie inaczej? kto wie ? 
Póki co czekamy na naszego pierworodnego z myślą i nadzieja że będzie on zdrowym, dużym i silnym chłopczykiem! 

Kochamy Cię Tymusiu :* 
mama i tata